Zdałam ten arcy ciekawy i pasjonujący przedmiot Podstawy nauczania matematyki dzieci. Ha! Co więcej, zdałam na 4.5 (słownie: czteryipół). Latam z radości pod niebem. Poza tym, wpadła też piąteczka z Podstaw wiedzy o sztuce. Wszystko faaaajnie ;) Taka mała mobilizacja przed weekendowym kuciem. Niemiecki, Diagnostyka Pedagogiczna, WF (tak! Wuef). Pomyśleć, że plan na ten weekend był kompletnie inny. Miałam biegać po strumieńskim Rynku w koszulce z napisem Organizator przez dwa dni, celem otrzymania pieczątki w karcie praktyk. Ale... Wakacje pozostały ;) Nie będę się obijać! No może nie przez cały czas.
Uwielbiam tą chwilą, kiedy wychodzę z Usia po wszystkich czwartkowych zajęciach. Oddycham weekendem. Parę schodków, pół godziny w autobusie. Aż się chce żyć. Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły...
Wpatruję się w księżyc...
komentarze (0) · fotografie (0)
czwartek, 31 maja 2007 roku
komentarze (2) · fotografie (0)
...gdy odrost na włosach przekracza próg widoczności. Więc akcja „Farbowanie”. Po raz kolejny z Ferią, bo czasem warto dołożyć, żeby dostać to, co się chce. Siedzę ududana z ręcznikiem na głowie. Nieco pitoma ze smrodu amoniaku, ale co tam, przecież to nie pierwszy i nie ostatni raz. Ha! Specjalnie dla włosów ciemnych – 2 w 1.
No co! Być kobietą w końcu...
A poza tym.
Ostatni kolos w tym tygodniu napisany. Mam parę chwil wytchnienia. Jutro jakieś zaliczonka, wyniki z Matmy i nie ukrywam, że mam zamiar się cieszyć ;) Będę?
A poza tym.
Nasza prezentacja podręczników wyszła całkiem ładnie. Zadowolone. Chyba najbardziej z tego, że Anka przyjechała, bez brzucha do wygłaskania. Faaajnie. Stęsknione zawisłyśmy jej na szyi. Nikolka rośnie. Śpi grzecznie, waży już 4100 a Mama promienieje. Pssyt, ciotki też ;)
A poza tym.
Kończę. Farba powoli wżera mi się w szeroko pojęte mózgowie ;)
A w dodatku...
Są takie dni, w których ujawnia się moja ekhmm "Romantyczna natura". No poważnie, we mnie ;)
Tomasz Żółtko - Kochaj Mnie i Dotykaj...

No co! Być kobietą w końcu...
A poza tym.
Ostatni kolos w tym tygodniu napisany. Mam parę chwil wytchnienia. Jutro jakieś zaliczonka, wyniki z Matmy i nie ukrywam, że mam zamiar się cieszyć ;) Będę?
A poza tym.
Nasza prezentacja podręczników wyszła całkiem ładnie. Zadowolone. Chyba najbardziej z tego, że Anka przyjechała, bez brzucha do wygłaskania. Faaajnie. Stęsknione zawisłyśmy jej na szyi. Nikolka rośnie. Śpi grzecznie, waży już 4100 a Mama promienieje. Pssyt, ciotki też ;)
A poza tym.
Kończę. Farba powoli wżera mi się w szeroko pojęte mózgowie ;)
A w dodatku...
Są takie dni, w których ujawnia się moja ekhmm "Romantyczna natura". No poważnie, we mnie ;)
Tomasz Żółtko - Kochaj Mnie i Dotykaj...

środa, 30 maja 2007 roku
