Opis śmieszny, nie ma co (pozdrawiam Tomka, który tu i tak nie zagląda, ale to jemu podkradłam). Jednak nie o tych biedaczkach mam zamiar pisać...
Poszłam pełna zapału i energii na tą zerówkę. Obklejona ściągami, pomocami i kserówkami miałam zamiar stoczyć krwawy bój z testem z dydaktyki. I co? Poległam... Ale nie tyko ja. wsumie wyniki dopiero w sobotę i może jakimś picem uda sie dostać tą marna trójczynę, ale wątpię. Chociaż, nadzieja matką.... głupich :) Pożyjemy, zobaczymy. To tylko zerówka była a ja chciałam zobaczyć jak to wygląda i z czym sie to je. A nóż, widelec zdam... :D
A teraz oddalam się do misiowego laptopa w celu nocnego grania w Roller Coaster Tycoon 2 :)
komentarze (1) · fotografie (0)
środa, 31 maja 2006 roku
komentarze (4) · fotografie (0)
I bynajmniej nie chodzi o naszego Jurka „Nie jadę na Mistrzostwa” Dudka, tylko od gostka z informatyki. Miał pytać, wpisywać zaliczenia, a tu tymczasem kicha. Olał nas. Zaliczenie w czwartek, bo później nie może. Wszystkich szlag trafia. Większość z nas ma już jakieś plany na czwartek typu: zaliczenie z niemieckiego, odrabianie wuefu czy basenu. Ale co go to obchodzi...
A u mnie pojawiło sie zaliczonko z dydaktyki (3,5), dowiedziałam sie, że z WKP mam 4,5 co pozwoli mi na pisanie zerówki w poniedziałek. Mam cicha nadzieję, że jutro tez sie wszystko poukłada ładnie (czyt. „Będzie można pościągać na zerówce z Dydaktyki i „Wujcio” wpisze nam zalki i może już ocenke za egzamin”). Oby.................
Achas...
Boli mnie dziś:
- głowa (od rana, Apap i Pyralgin jeszcze nie pomogły. teraz to mi tylko Ketanol pozostaje)
- brzuch (no comment, truskawkowe dni...)
- kręgosłup (siedzę i siedzę)
- oczka (od 3 metrowej ściągi pisanej czcionka 5)
To by było na tyle.
Piękny był mecz... dziadek stwierdził, że na starość zmieni obywatelstwo...
A u mnie pojawiło sie zaliczonko z dydaktyki (3,5), dowiedziałam sie, że z WKP mam 4,5 co pozwoli mi na pisanie zerówki w poniedziałek. Mam cicha nadzieję, że jutro tez sie wszystko poukłada ładnie (czyt. „Będzie można pościągać na zerówce z Dydaktyki i „Wujcio” wpisze nam zalki i może już ocenke za egzamin”). Oby.................
Achas...
Boli mnie dziś:
- głowa (od rana, Apap i Pyralgin jeszcze nie pomogły. teraz to mi tylko Ketanol pozostaje)
- brzuch (no comment, truskawkowe dni...)
- kręgosłup (siedzę i siedzę)
- oczka (od 3 metrowej ściągi pisanej czcionka 5)
To by było na tyle.
Piękny był mecz... dziadek stwierdził, że na starość zmieni obywatelstwo...
wtorek, 30 maja 2006 roku
